Małgorzata Dylnicka koronę Miss Polski Podlasia 2026 odebrała 2 czerwca, w środku sesji na pierwszym roku architektury. Za kilka dni rozpoczyna drugi rok studiów na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej i nie zamierza z nich rezygnować na rzecz kariery w modelingu.
Droga zaczęła się w klasie architektonicznej
Do architektury przygotowywała się długo przed maturą. Wybrała VI Liceum Ogólnokształcące w Białymstoku i klasę o profilu architektonicznym.
Był to taki jedyny kierunek w Białymstoku, w którym jest rozszerzona matematyka, historia sztuki i angielski , wspomina.
Połączenie przedmiotów ścisłych z artystycznymi okazało się dla niej trafione.
Od zawsze lubiłam tworzyć. Bardzo dużo robiłam DIY, a moje hobby to szycie. Architektura to taki kierunek, na którym mogę tworzyć, ale jednocześnie rozwiązywać realne problemy za pomocą przedmiotów technicznych , mówi. Dodaje, że bardziej interesuje ją bryła budynku niż wnętrza.
Do matematyki wraca w rozmowie kilka razy. , Bardzo lubię matematykę i tak naprawdę mi jej brakuje, ponieważ była tylko w pierwszym semestrze studiów , przyznaje.
Półtora roku przygotowań do jednego egzaminu
Na architekturę nie wystarczy dobra matura. Obowiązuje egzamin wstępny z rysunku, do którego Dylnicka przygotowywała się około półtora roku.
Zapytana, czy da się do niego podejść bez przygotowania, odpowiada bez wahania: , Z marszu na pewno nie. Bardzo wiele osób przygotowuje się nawet od pierwszej klasy liceum czy technikum.
Studia opisuje jako wymagające, ale zgodne z oczekiwaniami. Program łączy projektowanie w programach komputerowych z tradycyjnym rysunkiem technicznym i budowaniem makiet.
Korona w środku sesji
Decyzja o starcie w konkursie zapadła impulsywnie, w dodatkowym terminie castingu. Przekonał ją znajomy fotograf.
Najtrudniejsza okazała się końcówka semestru, gdy próby przed galą zbiegły się z oddawaniem projektów.
Przygotowanie projektów to nie było tylko nauczenie się na zaliczenie, tylko rysowanie w programie, więc wymagało wielu godzin i wielu zarwanych nocy , wspomina.
Przed samym finałem postawiła na sen i uśmiech. , Bez uśmiechu ani rusz , mówi.
Werdykt ogłoszono podczas gali w Operze i Filharmonii Podlaskiej.
Jest ekscytacja, jest zdziwienie, jest strach, jest lęk, ale przede wszystkim wdzięczność, ponieważ nie jest to tylko nagroda, ale i odpowiedzialność , opisuje moment, w którym usłyszała swoje nazwisko.
Czego nauczył ją konkurs
Za największą korzyść uznaje nie tytuł, lecz to, co odkryła o sobie.
Dowiedziałam się o sobie tego, że jestem odważniejsza i stać mnie na więcej, niż mi się wydaje, że próbowanie praktycznie zawsze jest lepsze niż niepróbowanie , mówi.
Relacje między szesnastoma finalistkami wspomina jako życzliwe. Finalistki brały udział między innymi w akcji charytatywnej „Drugi bieg w piżamie” na rzecz dzieci chorych onkologicznie.
Korona to nie jest tylko nagroda, ale również odpowiedzialność. Pokazujemy, że nie jesteśmy tylko ludźmi, którzy pokazują się w internecie, ale również działają na rzecz innych ludzi , podkreśla.
Plan na dalej
Priorytetem pozostają studia. , Bardzo mi zależy na tym, żeby ukończyć studia inżynierskie i potem rozpocząć magisterskie , mówi. Tytuł traktuje jako narzędzie rozwoju, nie zmianę kierunku.










