Grupa podlaskich pszczelarzy spędziła pięć dni w Rumunii, odwiedzając pasieki, gospodarstwa i zakłady przetwórcze. Wyjazd trwał od 5 do 9 października, a wśród uczestników byli członek zarządu województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk oraz radni wojewódzcy Jerzy Leszczyński i Stanisław Derehajło. Pytanie, z którym tam pojechali, brzmiało prosto: jak na pszczelarstwie zarobić więcej niż na samej sprzedaży miodu.
Co oglądali w regionie Klużu i Sybina
Program objął pasieki, gospodarstwa rolne, zakłady przetwórcze oraz organizacje branżowe. Uczestnicy poznawali metody produkcji i przetwarzania miodu oraz pozostałych produktów pszczelich, ich zastosowanie w apiterapii, a także zasady certyfikacji ekologicznej i sprzedaży bezpośredniej.
Nacisk położono na rozwiązania wykonalne w mniejszej skali: dodatkowe formy działalności, budowanie lokalnych marek oraz łączenie pszczelarstwa z edukacją i turystyką. To rozróżnienie jest dla Podlasia istotne, bo w regionie dominują niewielkie pasieki prowadzone obok innej pracy. Dla takiego gospodarstwa inwestycja w przetwórstwo albo przyjmowanie grup jest realniejsza niż zwiększanie liczby uli.
Dlaczego akurat Rumunia
Wyjazd był kontynuacją wizyty studyjnej w Austrii z 2025 roku, a zestawienie obu kierunków ma swoją logikę. Austria pokazuje model oparty na turystyce wiejskiej i wysokiej cenie produktu regionalnego. Rumunia należy natomiast do największych producentów miodu w Unii Europejskiej i mierzy się z wyzwaniami bliższymi polskim: rozdrobnieniem gospodarstw oraz konkurencją cenową na rynku hurtowym.
Porównanie dwóch różnych rynków daje uczestnikom możliwość oceny, które rozwiązania dadzą się przenieść na warunki podlaskie, a które są pochodną lokalnej specyfiki. Przy tego typu wyjazdach to zwykle ważniejsze niż sama liczba odwiedzonych miejsc.
Kontakty, które mogą zostać na dłużej
Ważnym elementem programu była wymiana doświadczeń z rumuńskimi producentami. Uczestnicy nawiązali kontakty z przedstawicielami tamtejszej branży, co przy produktach regionalnych bywa początkiem współpracy handlowej albo wspólnych projektów promocyjnych.
Zdobyta wiedza ma posłużyć rozwojowi podlaskiego pszczelarstwa, zwiększaniu wartości produktów pszczelich i wzmacnianiu pozycji lokalnych producentów. Organizatorzy wskazują też na potrzebę szukania nowych sposobów mówienia o pszczołach i ich znaczeniu dla środowiska.
Pszczoły jako temat gospodarczy
Bogdan Dyjuk umieszczał całe przedsięwzięcie w szerszym kontekście. „Pszczoły i inne owady zapylające odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu ekosystemów i produkcji żywności. Zapylanie wpływa na plonowanie wielu gatunków roślin uprawnych, a także na zachowanie różnorodności biologicznej. Dlatego ochrona pszczół, tworzenie im przyjaznych warunków i wspieranie odpowiedzialnego pszczelarstwa są inwestycją w środowisko naturalne i bezpieczeństwo żywnościowe”, podkreślał.
Wyjazd odbył się pod hasłem „Miodowe inspiracje z Rumunii, nowoczesne i ekologiczne rozwiązania dla Podlasia” i został współfinansowany ze środków Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023 do 2027.
O wcześniejszym wsparciu dla branży pisaliśmy w materiale Otwarty konkurs ofert w sferze rozwoju pszczelarstwa oraz przy okazji konkursu Pszczelarz Roku w województwie podlaskim.
Galeria
Źródło: podlaskie.eu














