Awantura w kuchni domu na terenie powiatu zambrowskiego skończyła się wybitymi zębami. Pięćdziesięcioczterolatek uderzył współlokatora pięściami w twarz, bo zirytowało go jego zachowanie przy posiłku. Mężczyzna usłyszał zarzut i grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, a policjanci skierowali do Straży Granicznej wniosek o jego wydalenie z Polski.
Powód był błahy, skutki nie
Według zgłaszającego do zdarzenia doszło w kuchni, gdy jeden z mieszkańców domu jadł posiłek. Drugi wszedł do pomieszczenia, a jego zachowanie rozzłościło 54-latka. Ten wstał i zaczął uderzać go pięściami po twarzy.
W wyniku pobicia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała i stracił zęby.
Do szpitala trafił dopiero po dwóch dniach
Pokrzywdzony nie zgłosił się po pomoc bezpośrednio po zdarzeniu. Zrobił to dopiero po dwóch dniach, kiedy jego samopoczucie się pogorszyło.
To częsty scenariusz przy urazach twarzoczaszki i zarazem ryzykowny. Obrzęk, krwiak czy pęknięcie kości nie zawsze dają od razu dolegliwości skłaniające do wizyty u lekarza, a opóźnienie utrudnia zarówno leczenie, jak i późniejsze ustalenie rozmiaru obrażeń na potrzeby postępowania. Opinia biegłego o charakterze uszczerbku przesądza o kwalifikacji prawnej czynu, a tę sporządza się na podstawie dokumentacji medycznej.
Zarzut i co on oznacza
Zambrowscy policjanci zatrzymali 54-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut naruszenia czynności narządów ciała współlokatora, za który grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Kodeks karny rozróżnia stopnie uszczerbku na zdrowiu, a od tego rozróżnienia zależy zagrożenie karą. Utrata zębów bywa kwalifikowana jako naruszenie czynności narządu ciała trwające dłużej niż siedem dni, czyli średni uszczerbek. Ostateczna ocena należy do biegłego i do sądu.
Siedem dni decyduje o trybie
Granica siedmiu dni nie jest formalnością. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała trwa dłużej, sprawę ściga się z oskarżenia publicznego, czyli prowadzą ją policja i prokuratura niezależnie od woli pokrzywdzonego. Przy krótszym naruszeniu czyn jest ścigany z oskarżenia prywatnego i to pokrzywdzony musiałby sam wnieść akt oskarżenia do sądu.
Dlatego dokumentacja medyczna ma w takich sprawach znaczenie wykraczające poza leczenie. To na jej podstawie biegły ocenia rozmiar obrażeń, a od tej oceny zależy, kto prowadzi sprawę i jakie zagrożenie karą wchodzi w grę.
Sprawa karna i sprawa administracyjna
Po zakończeniu czynności mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej w Białymstoku. Zambrowscy policjanci skierowali do Straży Granicznej wniosek o wydalenie 54-latka, obywatela Ukrainy, z terytorium Polski.
To dwie odrębne procedury, które toczą się równolegle. Postępowanie karne prowadzi prokuratura i kończy je wyrok sądu. Decyzja o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu jest natomiast rozstrzygnięciem administracyjnym Straży Granicznej, od którego przysługuje odwołanie. Jedna nie zastępuje drugiej i żadna nie przesądza wyniku tej drugiej.
Do czasu prawomocnego wyroku mężczyznę obejmuje domniemanie niewinności.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie









