Wiesława Burnos, wicemarszałek województwa podlaskiego odpowiedzialna za ochronę zdrowia, wydała oficjalne stanowisko w sprawie sporu wokół Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach i planów łączenia podlaskich placówek. Odrzuca zarzuty o złej kondycji lecznicy i broni pomysłu konsolidacji jako szansy na duże środki z budżetu państwa.
Wicemarszałek: szpital ma dodatni wynik
Burnos odniosła się do doniesień, które w ostatnim czasie pojawiły się w mediach za sprawą dyrektor suwalskiego hospicjum Ireny Mickiewicz. Zdaniem wicemarszałek przedstawiany obraz szpitala jest nieprawdziwy.
Na potwierdzenie przywołała dane finansowe. Jak podała, Szpital Wojewódzki w Suwałkach od lat zamyka rok na plusie, a samorząd nigdy nie musiał pokrywać jego straty. W 2025 roku placówka miała wypracować ponad 1 mln zł zysku, wcześniej kolejne dodatnie wyniki. Na plusie ma być też suwalski Zespół Opieki Paliatywnej.
Wicemarszałek zaznaczyła jednocześnie, że wyniki w trakcie roku są wstępne i wiele zależy od zapłaty przez NFZ za tak zwane nadwykonania, czyli świadczenia udzielone ponad limit.
Skala leczenia w Suwałkach
W stanowisku pojawiły się też liczby dotyczące skali działalności. Według wicemarszałek na koniec 2025 roku szpital leczył ponad 24 tys. pacjentów (bez SOR), udzielił prawie 119 tys. porad w przychodniach i przyjął blisko 16 tys. osób na SOR. Suwalska lecznica, obok Śniadecji w Białymstoku i szpitala w Łomży, ma stanowić istotne zabezpieczenie medyczne regionu.
Konsolidacja i pieniądze z budżetu państwa
Sednem sporu jest pomysł połączenia podmiotów leczniczych. Burnos tłumaczy, że państwo oferuje na restrukturyzację i konsolidację szpitali nawet do 70 mln zł, a ostateczną decyzję podejmą radni sejmiku. Wskazała, że podobne procesy toczą się w całym kraju, a Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku uzyskał już zgody części samorządów.
Wicemarszałek zapewnia, że konsolidacja nie oznacza zwolnień pracowników. Pod opieką zarządu województwa jest 13 placówek medycznych.
Ostry apel do dyrektor hospicjum
Najmocniejsze słowa wicemarszałek skierowała pod adresem Ireny Mickiewicz. Zarzuciła jej wprowadzanie mieszkańców w błąd, straszenie likwidacją i organizowanie protestów.
- STOP dezinformacji i straszeniu pacjentów. Usiądźmy do merytorycznej dyskusji - zaapelowała Burnos, deklarując gotowość do rozmowy „na argumenty i liczby”.
Stanowisko wicemarszałek to jeden głos w toczącym się publicznie sporze. Druga strona, reprezentowana przez dyrekcję hospicjum, przedstawia własną ocenę sytuacji i planów wobec suwalskich placówek.
Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego










