Przez dobę, w sześciu obiektach, ćwiczyło 357 studentów Politechniki Białostockiej, Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu w Białymstoku. Akademicka Doba Sportu to inicjatywa Akademickiego Związku Sportowego, której założeniem jest aktywizacja studentów i popularyzacja sportu.
Nietypowe pory to część pomysłu
Cała formuła opiera się na tym, że zajęcia odbywają się o godzinach, o których normalnie nikt nie ćwiczy. To nie jest utrudnienie, lecz zamierzony efekt: rywalizacja w środku nocy albo przed świtem daje poczucie uczestnictwa w czymś wyjątkowym.
Najlepiej pokazuje to turniej piłki siatkowej w hali Politechniki, który rozpoczął się o północy. Punktację prowadzono zgodnie z przepisami i regulaminem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a na najlepszych czekały medale, dyplomy i nagrody rzeczowe.
Od szóstej do ósmej rano, czyli jeszcze przed zajęciami na uczelniach, odbywał się poranny blok ćwiczeń. „Bo najlepsza forma zaczyna się z pierwszym promieniem słońca”, komentuje Dawid Szczerbiński ze Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Politechniki Białostockiej.
Co jeszcze znalazło się w programie
W Akademickim Centrum Sportu rozegrano turniej tenisa stołowego, również z medalami, dyplomami i nagrodami. Równolegle w siłowni uczestnicy mogli wypróbować sprzęt do treningu siłowego i wytrzymałościowego pod okiem instruktorów, którzy pomagali dobrać ćwiczenia.
„Zarówno początkujący, jak i bardziej zaawansowani, mogli dołączyć i zadbać o swoją formę”, mówi Szczerbiński. To istotne rozróżnienie, bo przy imprezach sportowych na uczelni największą barierą bywa obawa, że trzeba już coś umieć.
W programie znalazły się także zajęcia poświęcone oddychaniu w sporcie oraz dwa bloki samoobrony.
Samoobrona z naciskiem na rozpoznawanie zagrożenia
Warsztaty poprowadził dr Piotr Klimowicz. Jak wyjaśnia, ich celem było wsparcie uczestników w rozpoznawaniu niebezpiecznych sytuacji oraz wypracowaniu właściwych reakcji.
To ujęcie odbiega od potocznego wyobrażenia o samoobronie jako nauce chwytów. Nacisk pada na etap wcześniejszy, czyli na umiejętność dostrzeżenia zagrożenia i uniknięcia go, zanim dojdzie do kontaktu.
Trzy uczelnie w jednym wydarzeniu
Wspólny udział studentów Politechniki, Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu w Białymstoku jest wartością samą w sobie. Na co dzień te środowiska rzadko się przenikają, a wspólne zajęcia sportowe są jedną z nielicznych okazji do kontaktu poza murami własnej uczelni.
Frekwencja na poziomie 357 osób przy zajęciach rozłożonych na całą dobę, w tym w godzinach nocnych, jest wynikiem mówiącym sam za siebie.
Nagrody i prowadzący
W turniejach tenisa stołowego i piłki siatkowej przewidziano medale oraz dyplomy, a za pierwsze miejsce dodatkowo nagrody rzeczowe. W siłowni uczestnikom towarzyszyli instruktorzy, którzy pomagali dobrać ćwiczenia i obsługę sprzętu.
Ten element bywa pomijany w relacjach, a decyduje o dostępności wydarzenia. Osoba, która nigdy nie ćwiczyła na siłowni, rzadko przychodzi tam sama. Obecność kogoś, kto pokaże, jak ustawić maszynę, obniża próg wejścia skuteczniej niż jakakolwiek zachęta.
Dlaczego całodobowa formuła ma sens
Zajęcia rozłożone na dobę trafiają do osób o różnym rytmie dnia. Student pracujący popołudniami nie dotrze na zajęcia o siedemnastej, ale może pojawić się o północy albo przed porannymi wykładami.
Przy frekwencji 357 osób w sześciu obiektach widać, że ta formuła odpowiada na realne ograniczenia studenckiego kalendarza, a nietypowe godziny są dla części uczestników nie przeszkodą, lecz jedyną możliwością.

















