Nowy rok dobrze rozpoczął się dla białostoczan – cztery punkty zdobyte w dwóch meczach rozbudziły wśród kibiców nadzieje na awans w tabeli w drugiej rundzie sezonu. Niestety, braki kadrowe w tej części rozgrywek, spowodowane międzynarodowymi startami naszych zagranicznych zawodników, sprawiają, że większość spotkań musimy rozgrywać w krajowym składzie.
Podobna sytuacja dotyczy naszego najbliższego rywala – KTS Gliwice. Przeciwnicy nie odnieśli jeszcze zwycięstwa w tym sezonie, jednak potrafią być groźni. Grzegorz Felkel ma na koncie kilka cennych wygranych, między innymi z reprezentantem Polski Markiem Badowskim, a Artur Białek pokonał greckiego defensora Panagiotisa Gionisa.
Spotkanie rozegramy na wyjeździe – w piątek 6 marca o godzinie 14:00 zmierzymy się z KTS Gliwice w Gliwicach.
Chcemy zaprezentować się z dobrej strony, wrócić na zwycięskie tory i rozegrać dobre mecze. Przed nami jeszcze sześć spotkań, w tym trzy u siebie. Naszym celem jest grać na wysokim poziomie i pokazać kibicom, że naprawdę warto przychodzić na tenis stołowy. Wiadomo nie od dziś, że dobra dyspozycja Patryka Chojnowskiego i Piotra Chodorskiego to szansa na zwycięstwo z każdą drużyną. Mam nadzieję, że pokażemy to przy stole. Najbliższe mecze będą doskonałą okazją, by potwierdzić sportowe ambicje zespołu i dać kibicom wiele powodów do radości. – Powiedział kierownik drużyny, Piotr Michalski.
Źródło: UKS Dojlidy










