Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała syntezę wyników Generalnego Pomiaru Ruchu 2025. Dla Podlaskiego wnioski są jednoznaczne. To region, przez który przejeżdża najmniej pojazdów w całym kraju.
Podlaskie na końcu zestawienia
Średni dobowy ruch roczny na drogach krajowych w województwie podlaskim wyniósł 7865 pojazdów na dobę. To prawie o połowę mniej niż średnia dla całej Polski. Na drugim biegunie znalazło się województwo śląskie, gdzie wskaźnik przekroczył 25 tysięcy pojazdów na dobę, czyli ponad trzykrotnie więcej niż u nas.
Różnica ta nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto jeździ podlaskimi drogami. Warto jednak zobaczyć ją w liczbach, bo takie dane trafiają potem do analiz, na podstawie których zapadają decyzje o kolejnych inwestycjach drogowych.
Ruch w kraju koncentruje się na kilku trasach
Pomiar pokazuje wyraźną koncentrację. Ponad 60 procent całej pracy przewozowej wykonanej na sieci dróg krajowych skupia się na 4518 kilometrach tras, a prawie 90 procent tej pracy przypada na autostrady i drogi ekspresowe.
Największy udział mają autostrady A4, A1 i A2 oraz drogi ekspresowe S8 i S7. Same te ciągi przenoszą prawie 40 procent pracy przewozowej całej sieci dróg krajowych w Polsce.
Najbardziej obciążone są drogi najwyższych klas. Na autostradach średni dobowy ruch wyniósł 38 518 pojazdów, a na drogach ekspresowych 27 083 pojazdy na dobę.
Sieć dróg szybkiego ruchu rośnie
Między kolejnymi pomiarami długość autostrad w Polsce wzrosła z 1712 do 1886 kilometrów, a dróg ekspresowych z 2567 do 3444 kilometrów. Na trasach o niższych parametrach technicznych GDDKiA obserwuje natomiast spadki natężenia ruchu, co oznacza, że kierowcy przenoszą się na nowo oddawane odcinki.
Co niski ruch oznacza dla regionu
Dane o natężeniu ruchu mają dwie strony. Dla mieszkańca oznaczają mniej korków, krótszy czas przejazdu i spokojniejszą jazdę niż w aglomeracjach. Dla gospodarki regionu sygnał jest trudniejszy, ponieważ natężenie ruchu jest pochodną aktywności gospodarczej i liczby ludności.
Niższy ruch przekłada się też na kolejność inwestycji. Analizy opłacalności rozbudowy dróg opierają się w dużej mierze na prognozach natężenia, a te w regionach o mniejszym ruchu wypadają słabiej niż w centralnej Polsce.
Dla firm transportowych z Podlasia praktyczny wniosek jest inny. Mniejszy ruch lokalny oznacza mniej ładunków powrotnych i większe ryzyko pustych przebiegów, co trzeba uwzględniać w wycenie zleceń.
Podsumowanie
Generalny Pomiar Ruchu potwierdza to, co wynika z mapy gospodarczej kraju. Transport koncentruje się wzdłuż głównych korytarzy, a Podlaskie pozostaje regionem o najmniejszym natężeniu ruchu w Polsce. Rozbudowa sieci dróg szybkiego ruchu stopniowo zmienia dostępność komunikacyjną, ale dystans do najbardziej obciążonych województw pozostaje wyraźny.
Źródło: PAP MediaRoom. Zdjęcie: Fot. GDDKiA.








