Co piąty uczeń klas IV-VIII nie rozmawia o swoich emocjach z nikim. Wśród starszych, w szkołach ponadpodstawowych, jest to już ponad 27 proc. Takie dane zebrano przed pilotażem, który miasto właśnie rozwija do programu za 900 tys. zł w dziesięciu białostockich szkołach.
Dwa lata, 24 placówki, 1900 osób
Projekt „Mam wpływ na dobrostan” prowadzi Fundacja Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku na zlecenie magistratu. Zajęcia obejmą uczniów, rodziców i nauczycieli. Nowością wobec pilotażu są warsztaty o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej.
Władze miasta zdecydowały o kontynuacji na dwa lata i objęciu nim docelowo 24 placówek: dziesięciu w pierwszym roku i czternastu w kolejnym. Wsparcie ma trafić do 1900 osób. Udział jest bezpłatny, wszystkie koszty pokrywa Białystok, a warsztaty prowadzą eksperci związani z uczelnią.
Oficjalna inauguracja drugiej edycji odbyła się we wtorek, 29 września, w Szkole Podstawowej nr 5.
Rozjazd między deklaracjami dzieci i rodziców
Przed pilotażem przeprowadzono ankiety wśród uczniów i rodziców, a wyniki zebrano w raporcie. Zestawienie dwóch liczb z tego dokumentu mówi najwięcej. Ponad 94 proc. rodziców deklaruje, że rozmawia z dziećmi o emocjach. Jednocześnie 21 proc. uczniów klas IV-VIII twierdzi, że nie rozmawia o nich z nikim.
Im starsi uczniowie, tym wyraźniej problem przekłada się na codzienność. Zdaniem 87 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych stres i negatywne emocje powodują u nich kłopoty ze snem. Dane przedstawiła podczas konferencji wiceprezydent Białegostoku Eliza Cybulko.
Profilaktyka zamiast leczenia
- My, jako Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, który jest założycielem fundacji, mamy interes w tym, żeby jak najwięcej inwestować w profilaktykę, żeby promować zdrowe żywienie i postawy prozdrowotne, ponieważ w przyszłości będziemy mieli mniej pracy, jeżeli chodzi o chore dzieci i, w konsekwencji, chore kolejne pokolenia - mówił prof. Janusz Dzięcioł, prezes Fundacji UMB i prorektor UMB.
Wiceprezydent Tomasz Klim, odpowiedzialny w mieście za szkoły, zwrócił uwagę na drugą stronę szkolnej ławki. - Oprócz dbania o dobrostan dzieci bardzo proszę o to, żeby pamiętać o dobrostanie nauczycieli. W ramach tego programu nauczyciele również mają swój komponent - mówił.
Podlaska kurator oświaty Agnieszka Krokos-Janczyło wyraziła nadzieję, że program odbije się szerszym echem w województwie. Dr Anna Rogowska-Zach z Kliniki Psychiatrii UMB, konsultantka wojewódzka w dziedzinie psychoterapii dzieci i młodzieży, wskazała, gdzie leży największa trudność. - Najtrudniejszym wyzwaniem jest nie tylko samo rozpoznawanie emocji, ale zrozumienie, dlaczego coś czujemy i jaki impuls płynie z naszego ciała - powiedziała.
Co dzieje się na zajęciach
Dyrektor SP nr 5 Agnieszka Sasinowska wymienia tematy warsztatów: osamotnienie, wstyd, złość, reakcje na hejt. Najmłodsi z klas 1-3 poznają techniki relaksacyjne na zajęciach, starsi uczą się obniżania napięcia.
Ola, uczennica tej szkoły, opisała to po swojemu. - Emocje w naszym wieku są bardzo silne i często towarzyszą nam w codziennym życiu: smutek, złość, a przede wszystkim stres, na przykład kiedy piszemy sprawdziany - powiedziała po warsztatach. - Możemy przecież nie wiedzieć, że kiedy się stresujemy, nasze ciało wysyła sygnały, na przykład w postaci bólu głowy czy brzucha.
Rok wcześniej pilotaż pod nazwą „Dbam o siebie, dbam o innych” objął trzy szkoły i jedno przedszkole, w sumie ponad tysiąc osób. To on przekonał ratusz do rozszerzenia działań. Temat zdrowia psychicznego wraca w mieście także w ofercie kulturalnej, czego przykładem jest spektakl o zdrowiu w Kinie Forum. Wcześniej w regionie ruszył też projekt poprawy zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.









