W chodniku w okolicach Szkoły Podstawowej Nr 9 przy ul. Legionowej w Białymstoku pojawiły się trzy nowe mosiężne tabliczki. To Kamienie Pamięci poświęcone rodzinie Atłasowiczów, odsłonięte w 83. rocznicę powstania w białostockim getcie. W uroczystości obok prezydenta Tadeusza Truskolaskiego wzięły udział potomkinie rodziny: Dalia Gottlieb-Tanaka i Carmel Tanaka.
Ostatni adres: Stroma 10
Miejsce nie jest przypadkowe. Okolice dzisiejszej Szkoły Podstawowej Nr 9 to teren dawnej ulicy Stromej. Pod numerem 10 mieszkał Abram Atłasowicz, białostocki przedsiębiorca, wdowiec wychowujący dwoje dzieci: Szyfrę i Mosze. To był ich ostatni adres w Białymstoku.
Zesłanie na „nieludzką ziemię”
Stąd rodzina została wywieziona przez sowieckich okupantów do Kazachstanu. Gdy Niemcy wkroczyli do Białegostoku, Atłasowiczów w mieście już nie było. Wojnę udało się przeżyć tylko rodzeństwu. Ojciec zaginął bez wieści.
To właśnie odróżnia tę historię od pozostałych upamiętnień w Białymstoku. Atłasowicze nie zginęli w Zagładzie, ale razem z tysiącami obywateli II Rzeczypospolitej z terenów przyłączonych do Związku Sowieckiego zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i wywiezieni w głąb ZSRR. Kamienie Pamięci upamiętniają więc rodzinę, którą wojna wyrwała z miasta w zupełnie inny sposób niż jej żydowskich sąsiadów, a której powrót do dawnego życia okazał się już niemożliwy.
Trzy nazwiska na kostkach bruku
Kamienie umieszczono w okolicach dawnego domu rodziny. To zwykłe kostki brukowe wmurowane w chodnik, w które wpuszczono mosiężne tablice z nazwiskami. Znalazły się na nich: Abram Atłasowicz, Mosze Atłasowicz oraz Szyfra Gottlieb z domu Atłasowicz.
Białostocka lista rośnie od kilku lat
Odsłanianie Kamieni Pamięci jest od kilku lat stałym elementem obchodów rocznicy powstania w getcie białostockim. W ten sposób miasto przypomina o swoich przedwojennych żydowskich mieszkańcach. Wcześniej upamiętniono w ten sposób ofiary Zagłady z rodzin Pisarów, Raszkinów i Kracowskich.
Czym są Stolpersteine
Stolpersteine, w dosłownym tłumaczeniu „kamienie, o które się potyka”, to międzynarodowy projekt upamiętniający ofiary nazizmu. Zamiast jednego pomnika w jednym miejscu tworzy on rozproszoną pamięć rozsianą po całych miastach. Niewielkie tabliczki wtapia się w chodnik przed ostatnim adresem, pod którym dana osoba mieszkała z własnego wyboru, zanim została zmuszona do jego opuszczenia.
Efekt jest prosty i celowy. Przechodzień nie potyka się o kamień stopą, tylko wzrokiem, a żeby odczytać nazwisko, musi pochylić głowę. Historia przestaje być abstrakcją z podręcznika i wraca pod konkretny adres, obok którego dziś prowadzi się dzieci do szkoły.
Główne uroczystości 83. rocznicy powstania w białostockim getcie odbyły się tego samego dnia przy Pomniku Bohaterów Getta na Placu im. Mordechaja Tenenbauma.










